Podcast 2pady #23

Jutro moja osiemnastka, wreszcie będę grać w co chcę!

Posted by Łukasz | Posted in Polecamy, Przemyślenia | Posted on 23-07-2010-05-2008

2

Do napisania poniższego tekstu skłoniła mnie pozornie błaha sytuacja, która wydarzyła się przed paroma dniami. Siedzę sobie wygodnie na fotelu bardzo zajęty nic nie robieniem, aż tu nagle dopada mnie chęć przerwania tego kreatywnego zajęcia i pójścia do kuchni celem zaparzenia sobie kawy. Jako że odzwyczaiłem się od przebywania w rodzinnym domu miejsca położenia takich substancji jak wspomniana kawa znów stały się tajemnicą. Udałem się zatem do pokoju, gdzie moja mama przyjmowała koleżankę z czasów studiów wraz z jej dziewięcioletnim synkiem. Zapytałem się mej rodzicielki gdzież to trzyma się u nas w domu kawę, nie zapomniawszy o ładnym „dzieńdobry” rzuconym w kierunku jej znajomej. Miałem już wychodzić, gdy kątem oka zobaczyłem, że dzieciak niezainteresowany rozmową pań gra sobie radośnie na PSP. Podszedłem do chłopca i zapytałem się: „w co tam grasz synu?”. Chłopak odpowiedział: „w GieTeA i nie jestem twoim synem bałwanie!” Po czym kopnął mnie w kostkę. Wyszedłem zatem z pokoju i rozmasowując stłuczoną nogę pomyślałem: „Co za cholerny bachor! To wszystko na pewno przez to GTA!”

Małe, ciche, spokojne miasteczko.

Posted by Łukasz | Posted in Przemyślenia, XBOX 360 | Posted on 13-07-2010-05-2008

5

Dzisiaj w nocy wyruszam do Silent Hill. Po prostu poczułem, że wreszcie trzeba to zrobić. Spakowałem zatem najpotrzebniejsze rzeczy, napisałem miły, choć chyba nieco zbyt ckliwy list pożegnalny i jedyne co mi pozostało, to poczekać aż zajdzie słońce. Ponieważ jednak mamy lato, zachód przyjdzie dość późno, a ja już strasznie się niecierpliwię. Nie mam zielonego pojęcia co mnie tam czeka. Na przestrzeni lat słyszałem jakieś plotki, o dwupłaszczyznowości Cichego Wzgórza. Podobno gdy będę sobie spokojnie spacerował po zamglonych, wyludnianych ulicach, nagle mogę się znaleźć w piekielnej wersji Silent Hill. Tam podobno czekają na mnie koszmarne stwory, od zeschizowanych (choć obowiązkowo w krótkich spódniczkach) pielęgniarek, po powolnego kata z ogromnym mieczem w ręku, i metalowym kapturem na łbie. Wszystko to jednak pogłoski zasłyszane tu i ówdzie od ludzi, którzy tam byli i o dziwo nawet wrócili. Bo ja sam, jak już mówiłem, nigdy nie zwiedzałem Silent Hill, jego alejek, szkoły, nigdy nawet nie byłem w sławetnym szpitalu.

Czas obudzić smoka (bloga znaczy się) oraz co nieco o Xbox Fun Day

Posted by Łukasz | Posted in Bez kategorii | Posted on 01-07-2010-05-2008

7

No wreszcie! Dziś oficjalnie rozpocząłem upragnione (o jak strasznie) wakacje, a brama prowadząca na trzeci rok fizyki stoi otworem. Były łzy, była krew, pot, a moja konsola i dziewczyna (kolejność zamierzona ;) ) już dawno zapomniały jak wyglądam. Czas się im przypomnieć, a przede wszystkim czas odkurzyć nieco to miejsce (w sensie, że blog), posprzątać, poczyścić i wygonić bezdomnych, którzy urządzili sobie tu melinę.